AleRolety - Łódź
EKOLOGICZNE Z REGULACJĄ NASŁONECZNIENIA ELEGANCKIE

Eleganckie żaluzje drewniane

Żaluzje aluminiowe i drewniane a gorące kaloryfery

Polub ten wpis!

Sezon grzewczy to wyzwanie dla rolet materiałowych i rzymskich, o czym pisaliśmy w poprzednich artykułach. A jak z rozgrzanym powietrzem wokół kaloryferów radzą sobie żaluzje? Co warto wiedzieć o wpływie centralnego ogrzewania na te konkretne osłon okienne?

Ciepło „uderzające” z grzejnika

nie oznacza, że żaluzje szybko stracą swoje właściwości. Znaczenie ma jednak ich położenie względem źródła ciepła, warunki panujące w pomieszczeniu oraz materiał, z którego wykonano lamele. Inaczej należy podchodzić do aluminium, a inaczej do naturalnego drewna.

Żaluzje aluminiowe są stosunkowo mało wymagające pod względem codziennej pielęgnacji. Nie oznacza to jednak, że można całkowicie o nich zapomnieć podczas sprzątania. Warto upewnić się, że nie mają one bezpośredniego kontaktu z kaloryferem (co na szczęście zdarza się rzadko, z uwagi na barierę w postaci parapetu) i regularnie usuwać z lameli kurz.

W przypadku żaluzji drewnianych trzeba dodatkowo pamiętać o właściwościach samego materiału. Drewno reaguje na zmiany wilgotności otoczenia, pochłaniając wilgoć i oddając ją do powietrza. Może to prowadzić do zmian w jego strukturze, a w niesprzyjających warunkach również do odkształceń lub pęknięć.

Suche powietrze i zmiany wilgotności

to najważniejszy problem w przypadku – no właśnie – żaluzji drewnianych. Jesienią i zimą ogrzewamy pomieszczenia, co jest wręcz intuicyjne (chcemy zmniejszyć uczucie chłodu). Rzadziej myślimy o tym, jak zmienia się w mieszkaniu wilgotność powietrza. Jasne, zmiana jest odczuwalna, pojawić się może kaszel i ból gardła, ale naszą pierwszą myślą nie jest „A jak z tym radzą sobie żaluzje?”. I choć jest to całkowicie zrozumiałe, warto wiedzieć, że nie tylko my odczuwamy skutki przebywania w miejscu, w którym powietrze jest suche. Drewniane lamele żaluzji, zwłaszcza w żaden sposób nie zabezpieczone przez producenta, stopniowo dostosowują swoją wilgotność do warunków otoczenia. Czyli po prostu ją tracą.

Nie oznacza to, że przy ekspozycji na wysoką temperaturę kaloryferów, żaluzje zaczną pękać. Warto jednak mieć świadomość, że ustawienie termostatu na najwyższy poziom na cały okres grzewczy, nie jest najlepszym pomysłem. Jeśli temperatura na zewnątrz jest wyższa, kaloryfery nie muszą pracować tak samo wydajnie, jak podczas mrozów. A czasy, w których termostaty były niemal przyspawane do grzejników i o samodzielnej regulacji można było tylko pomarzyć, minęły już dawno. Dobrze jest wykorzystać ten fakt i po prostu regulować intensywność „grzania”.

Warto też od czasu do czasu przyjrzeć się lamelom – szczególnie jeśli żaluzje są zamontowane nad rozgrzanym przez kilka dni i nocy kaloryferem (podczas dłuższych mrozów). Jeżeli pojawią się lekkie odkształcenia, ślady pęknięcia albo problemy ze swobodnym obracaniem listewek, nie należy samodzielnie podejmować prób naprawy lub impregnacji drewna, aby zapobiec dalszym uszkodzeniom. Efekt może być odwrotny od zamierzonego – lepiej po prostu poprosić o poradę producenta, który wykonał dla nas żaluzje.

Para wodna na szybach

jest problematyczna w przypadku rolet materiałowych, zwłaszcza rzymskich. W przypadku większości żaluzji drewnianych i bambusowych, zalecane jest pozostawienie lameli w pozycji niedomkniętej (właśnie w sezonie grzewczym), co pomaga ograniczać nadmierne skraplanie pary wodnej.

Całkowite zasłonięcie żaluzji może natomiast odciąć swobodny przepływ powietrza przy szybie. Dlatego jeśli na oknach regularnie pojawia się wilgoć, warto spróbować ustawić lamele tak, aby nie tworzyły szczelnej bariery między szybą a pomieszczeniem. Równocześnie należy zadbać o prawidłową wentylację i sprawdzić, czy wilgotność w mieszkaniu nie jest zbyt wysoka. Samo uchylenie żaluzji nie rozwiąże problemu, jeśli przyczyna skraplania leży gdzie indziej.

Jak pielęgnować żaluzje w sezonie grzewczym?

Zimą nie trzeba zmieniać całego sposobu czyszczenia żaluzji. Warto natomiast regularnie usuwać kurz, który osadza się na lamelach (niezależnie od pory roku). Przy żaluzjach aluminiowych można używać miękkiej ściereczki lub odpowiedniej szczotki. Jeśli producent dopuszcza czyszczenie na mokro, należy stosować łagodne środki i unikać pozostawiania zacieków.

Drewniane lamele wymagają większej ostrożności. Najbezpieczniej usuwać kurz na sucho, miękką ściereczką lub szczotką. Nie należy ich moczyć ani czyścić parą. Nadmiar wilgoci może niekorzystnie wpływać na drewno, zwłaszcza jeśli wilgoć przy oknie jest problemem, z jakim zmagamy się w sezonie grzewczym regularnie.

Warto również pamiętać, że gorące powietrze unoszące się znad grzejnika może przyspieszać osadzanie się kurzu na elementach znajdujących się w pobliżu. Nie jest to powód do częstego, intensywnego mycia lameli. Regularne, delikatne czyszczenie zwykle wystarcza, aby utrzymać je w dobrym stanie.

Wyższa temperatura kaloryfera

nie oznacza konieczności natychmiastowego „podciągnięcia” w górę żaluzji. Ważniejsze jest ich prawidłowe użytkowanie, czyszczenie, a także o regulowaniu termostatu przy zmieniającej się sytuacji na zewnątrz. Cieplejsze dni nie wymagają od grzejnika „pełnej mocy”, która jest wskazana w dni mroźne.

Żaluzje aluminiowe i drewniane mogą być bez problemu użytkowane w ogrzewanych pomieszczeniach, o ile będzie się o nie dbało. Tylko i aż tyle!

Wpływ centralnego ogrzewania na rolety rzymskie

Kategorie

Archiwa