AleRolety - Łódź
EKOLOGICZNE Z REGULACJĄ NASŁONECZNIENIA ELEGANCKIE

Zapoluj na żaluzje z braćmi Winchester!

Polub ten wpis!

„Supernatural”, którego emisja miała miejsce 13-ego września 2005-ego roku, podbił serca Widzów na całym świecie. W naszej rodzimej telewizji wyemitowano zaledwie kilka sezonów „Nie z tego świata”, ale wraz z pojawieniem się serwisów streamingowych, osoby zainteresowane tematyką na pograniczu thriller/horror, szybko zaczęły nadrabiać zaległości.

Głównymi bohaterami serialu są bracia Sam i Dean Winchester (Jared Padalecki i Jensen Ackles). Gdy byli dziećmi, ich matka Mary została zamordowana przez demona, co z kolei sprawiło, że ojciec chłopców (John Winchester – w tej roli Jeffrey Dean Morgan) wypowiedział wojnę siłom nadprzyrodzonym. I stał się „łowcą” (co w serialu oznacza wojownika polującego na wszystko, co skrywa mrok) i na łowców wyszkolił także swoich synów.

Początkowo serial skupiał się na tzw. miejskich legendach. Co tydzień oglądaliśmy zmagania Winchesterów z duchami i potworami – Krwawą Mary, Kobietą w Bieli, wilkołakami czy wampirami. Mitologia serii szybko się jednak rozrosła, dzięki czemu niemal każdy zainteresowany sprawami nadprzyrodzonymi, mógł odnaleźć w „Supernatural” coś dla siebie. Szukanie zemsty za zamordowanie Mary Winchester stało się tylko jednym z wątków, a z czasem w serii pojawiło się też wiele istotnych postaci drugo i trzecioplanowych (np. aniołów – bardzo mocno odbiegających od standardowych wyobrażeń!). W „Nie z tego świata” na dłużej zagościli także antybohaterowie, których albo się nienawidziło, albo „kochało nienawidzić”. Serial przez 15 lat czerpał z podań ludowych, z Biblii, miejskich legend ale, co równie ważne, potrafił zarówno trzymać w napięciu, jak i wzruszać czy bawić. Niektóre epizody to komedia w czystej postaci (jak choćby odcinek, w którym główni bohaterowie zostają uwięzieni w świecie telewizji i muszą w nim przetrwać – odgrywając np. role chirurgów z „Grey’s Anatomy”, uczestników japońskiego teleturnieju czy bohaterów sitcomu).  Twórcy potrafili też śmiać się… z własnych wyborów. Niewiele jest chyba tytułów, które potrafią wprost przyznać „nie popisaliśmy się, te odcinki były słabe” – i przedstawić to Widzom w sposób absolutnie rozbrajający. Ta świadomość własnych błędów, doskonała znajomość swoich odbiorców i coraz to nowsze wątki, przekonały do siebie wielu fanów, którzy do dzisiaj tworzą Rodzinę Supernatural (SPN Family). I choć serial nie mógł pochwalić się rekordami oglądalności, to zbudowanie wokół siebie bazy wiernych fanów, działało znakomicie do samego finału (ostatni odcinek wyemitowano 19-ego listopada 2020-ego roku). Czy to znaczy, że „Nie z tego świata” – pomimo słabości, do których przyznali się sami twórcy – nie ma większych wad? Skądże! Niektóre odcinki są typowymi „zapychaczami”, kilka sezonów wypada dość słabo w porównaniu z tymi najlepszymi z serii, ale wciąż – „Supernatural” to najdłużej emitowany w telewizji serial, poruszający tematy paranormalne. A to już spore osiągnięcie.

Trudne początki

W 2005-tym roku, przy niskim budżecie, „Supernatural” nadrabiał słabe efekty specjalne akcją, fabułą i relacjami pomiędzy bohaterami. Oszczędności były widoczne także w scenografii. Każdy z pokoi motelowych, w których zatrzymywali się Sam i Dean podczas swojej podróży czarną Impalą (rocznik 67) przez Stany Zjednoczone i walki z siłami nadprzyrodzonymi, zbudowany był w ten sam sposób. Zmieniał się lekko wystrój czy kolor ścian, ale rzucało się w oczy, że to ciągle to samo pomieszczenie – ot, lekko odświeżone. W pierwszych sezonach zatem trudno doszukiwać się inwestowania w osłony okienne „wyższych lotów”, choć nie można mówić o ich absolutnym braku.

Niech żyją żaluzje!

Wraz z rosnącym zainteresowaniem serią i podreperowanym budżetem, „Supernatural” mógł pozwolić sobie wreszcie na rozwinięcie skrzydeł. Lepsze efekty specjalne, większa ilość interesujących wątków i świetna gra aktorska sprawiły, że zaangażowany Widz bez problemu „kupował” świat przedstawiony w serialu. Dodatkowe lokacje również pozwoliły na „poszerzenie” świata „Supernatural”. Poza pokojami motelowymi zaczęliśmy poznawać wnętrza domów innych łowców, a tym samym – śledzić zmiany scenografii, które objęły także osłony okienne. Warto wspomnieć tu choćby o domu, który dla Sama i Deana przez długi czas był azylem (mieszkał w nim Bobby Singer, który w pewnym momencie stał się dla nich drugim ojcem). Obok tradycyjnych zasłon, firanek czy „zazdrostek”, coraz częściej w oknach mogliśmy dostrzec żaluzje.

Aluminiowe i drewniane

Twórcy „Supernatural” postawili wszystko na jedną kartę. Przez 15 lat naszym bohaterom towarzyszyły właśnie żaluzje – właściwie próżno szukać w oknach innych dekoracji (poza wspomnianymi już tradycyjnymi). Taki wybór jest w pełni zrozumiały. Biorąc pod uwagę liczbę lokalizacji, zdecydowano się na dekorację okienną, na której można polegać – jest łatwa w montażu, czyszczeniu i nie rozprasza uwagi Widza. Dodatkowo jest uniwersalna – nie dziwi zatem jej obecność w oknach kawiarni, szpitali, komisariatów czy nawet kostnic – regularnie odwiedzanych przez pracujących nad kolejnymi sprawami naszych bohaterów.

Czy „Supernatural” może inspirować?

Choć grono fanów serii od lat pozostawało praktycznie niezmienne (kilka milionów Widzów), to ci, którzy pozostali z serialem od początku do końca, okazali się fanami z krwi i kości. Są w stanie z pamięci wyrecytować tekst egzorcyzmu uwalniającego człowieka od opętania przez demona, kupują (lub tworzą sami) repliki broni używanej w serialu i znają podstawowe zasady dotyczące walki z siłami nadprzyrodzonymi 😉 A że twórcy odrobili pracę domową na piątkę, to „Nie z tego świata” jest encyklopedią wiedzy o mitach, legendach i podaniach. Wiele wykorzystanych w serialu motywów (takich jak np. używanie przedmiotów z żelaza przeciwko duchom) ma swoje źródła w historii – otóż dawniej cmentarze otaczano żelaznymi ogrodzeniami w przekonaniu, że dusze zmarłych nie przedostaną się przez taką barierę. I takich smaczków jest o wiele więcej! Jeśli zatem jesteście już fanami serii i zastanawiacie się, co jeszcze poza plakatami, obrazami czy replikami choćby „anielskich ostrzy” może ozdobić Wasze lokum, sięgnijcie po praktyczne żaluzje! Ci z kolei, którzy z „Supernatural” nie mieli jeszcze styczności, a interesują ich legendy, walka z siłami zła, zaklęcia, a także nieszablonowe podejście do interpretacji Biblii, być może odkryją tytuł, któremu postanowią przyjrzeć się bliżej 🙂

Amerykańskie osłony okienne
Kultowy film, kultowe osłony okienne?